2 grudnia 2022

Filmowcy bezmyślnie zniszczyli dzieła sztuki

2 min read

Choć zapłacili grzywnę wysokości 500 tysięcy dolarów, nie ma kwoty, która mogłaby zrekompensować światu utratę malowideł skalnych w jednej z jaskiń w Brazylii. Zniszczyli je członkowie Uniwersalnego Kościoła Królestwa Bożego brazylijskiej, który są jednocześnie właścicielami stacji religijnej Record TV. To ogromna strata dla dziedzictwa kulturowego Brazylii.

Bezcenne malowidła zamalowane farbą

Sprawa sięga swoją historią aż dziesięć lat wstecz. Niszczycielskie zdarzenie miało miejsce podczas kręcenia zdjęć do serialu „Król Dawid”. Film wszedł na ekrany w 2012 roku. Twórcy adaptacji historii na motywach biblijnych wystąpili o zgodę na realizację zdjęć w jednej z jaskiń w pasmie górskim Serra do Pasmar, które leży w prowincji Minas Gerais w Brazylii. Trzy lata przed rozpoczęciem emisji serialu, badacze odnaleźli w jaskini bardzo dobrze zachowane malowidła datowane na 11 tysięcy lat. Ekipa filmowa po rozpoczęciu prac uznała, że dekoracja skał im przeszkadza i podjęli decyzje o zamalowaniu ich białą farbą. W ten sposób zniszczono bezcenne zabytki, niestety wiele z nich bezpowrotnie.

Proces w tej sprawie trwał bardzo długo. Toczył się przez kolejne lata na różnych instancjach. Stacja konsekwentnie odmawiała przyznania się do winy. Początkowo członkowie ekipy filmowej utrzymywali, że nie mieli świadomości wartości malowideł. Ostatecznie w lutym 2020 zapadł wyrok, który jest prawomocny, a wieloletni proces wreszcie dobiegł końca. Firma Record TV będzie musiała zapłacić 500 tysięcy dolarów oraz ponieść koszty związane z oszacowaniem szkód, jakie wyrządziła oraz sfinansować próby odratowania tych malowideł. Niestety, nie w każdym przypadku będzie to możliwe.

Dewastacje z bezmyślności i niedokształcenia

To nie pierwszy raz, kiedy lekkomyślność wynikająca z braku świadomości wartości zabytków, doprowadziła do zniszczenia cennego dzieła sztuki. Jedno z najbardziej spektakularnych niszczycielskich działań motywowanych bezmyślnością to „renowacja” słynnego fresku “Ecce Homo” z sanktuarium Borja, który po jej pracy zaczęto nazywać “Ecce Mono” (“Oto Małpa”) lub “Ziemniaczanym Chrystusem”. Dokonała go 80-letnia malarka-amatorka Cecilia Gimenez. W tym przypadku jednak motywacja nie była zła, staruszka chciała odnowić wizerunek Jezusa. Brazylijczycy zaś po prostu nie docenili wartości przedchrześcijańskich malowideł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.